Przydomowa oczyszczalnia jest urządzeniem, nie instalacją, którą się zakopuje i zapomina. Zaniedbana przez dwa–trzy lata przestaje oczyszczać — formalnie nadal działa, ale do gruntu trafia ściek niewiele lepszy niż z szamba. Objawy pojawiają się późno i zwykle są to zapach oraz woda stojąca nad drenażem.
Serwisujemy urządzenia wszystkich producentów, również te montowane przez kogoś innego.
Przegląd okresowy
Raz w roku sprawdzamy komplet:
- poziom i jakość osadu w komorze wstępnej — decyduje o terminie wywozu
- pracę dmuchawy — wydajność, stan membran, głośność pracy
- napowietrzanie — czy dyfuzory nie są zarośnięte
- sterownik — nastawy cykli, historia awarii, zegar
- odbiór wody — drożność studni chłonnej albo wylotu do rowu
- wentylację — kominek wywiewny i drożność pionu
Przegląd to zwykle 250 – 450 zł i godzina pracy. Wykonany w terminie zwykle kosztuje mniej niż jedna naprawa, której zapobiega.
Wywóz osadu
Osad nadmierny trzeba usuwać raz lub dwa razy w roku — częstotliwość zależy od liczby mieszkańców i technologii. To jedyna czynność, której nie da się pominąć: przepełniona komora wstępna wypycha zawiesinę dalej w układ i zamula złoże albo drenaż.
Koszt wywozu to zwykle 150 – 400 zł w zależności od pojemności i odległości. Zachowaj rachunki — gmina ma prawo skontrolować, czy oczyszczalnia jest prawidłowo eksploatowana, a rachunek za wywóz jest jedynym dowodem.
Najczęstsze awarie
Padnięta dmuchawa. Najczęstsza usterka i zwykle najtańsza. Membrany zużywają się po dwóch–czterech latach pracy ciągłej; wymiana kompletu to koszt rzędu 200 – 500 zł. Objaw: cisza w szafce sterowniczej i szybko narastający zapach.
Zamulony drenaż. Efekt lat bez wywozu osadu albo źle dobranego rozwiązania na nieprzepuszczalnym gruncie. Bywa, że wystarczy płukanie ciśnieniowe; bywa, że trzeba odkopać nitki i wymienić żwir. To najdroższa z typowych napraw i najłatwiejsza do uniknięcia.
Zarośnięte dyfuzory. Napowietrzanie słabnie stopniowo, więc nikt tego nie zauważa — aż spada skuteczność oczyszczania. Wykrywalne wyłącznie przeglądem.
Wypłynięcie zbiornika. Zdarza się przy wysokim poziomie wód gruntowych, gdy zbiornik nie został prawidłowo obciążony przy montażu. Naprawa jest kosztowna, dlatego przy montażu tak dużo uwagi poświęcamy poziomowi wody — piszemy o tym przy oczyszczalniach biologicznych.
Preparaty bakteryjne — bez mitów
Sklepowe biopreparaty pomagają po dłuższej przerwie w użytkowaniu albo po tym, jak do instalacji trafiła większa ilość chemii. W normalnej, codziennej eksploatacji oczyszczalnia biologiczna nie potrzebuje dosypywania bakterii — namnażają się same. Regularne kupowanie preparatów co miesiąc to zwykle wyrzucone pieniądze.
Realnie szkodzą natomiast: wybielacz, środki na bazie chloru, farby, rozpuszczalniki i duże ilości tłuszczu. Bakterie giną, a odbudowa złoża trwa tygodnie.
Co możesz robić sam
Część obsługi nie wymaga serwisu i warto ją znać:
- raz w miesiącu zajrzyj do szafki sterowniczej — czy dmuchawa pracuje i czy nie świeci się alarm
- raz na kwartał sprawdź kominek wentylacyjny, czy nie zarósł i czy nie zapchały go liście
- notuj daty wywozu osadu — to jedyny dokument, którego może zażądać gmina
- nie wlewaj do kanalizacji chemii budowlanej, chloru ani tłuszczu z frytkownicy
Reszta — dyfuzory, nastawy sterownika, drożność drenażu — wymaga narzędzi i pomiaru, i to jest właśnie zakres corocznego przeglądu.
Kiedy zadzwonić od razu
Zapach na działce, woda stojąca nad drenażem, cisza w szafce sterowniczej, alarm na sterowniku albo cofanie się ścieków w domu — to nie są objawy, które przechodzą same. Im dłużej pracuje uszkodzony układ, tym większa szansa, że skończy się na wymianie złoża zamiast na wymianie membrany.
Umów przegląd
Obsługujemy urządzenia wszystkich producentów, również montowane przez inne firmy. Napisz lub zadzwoń — ustalimy termin i podamy koszt z góry, jeszcze przed przyjazdem.